Oto odżywka,
którą zakupiłam w promocji w Rossmanie za 6,99 zł. Nie oczekiwałam cudów, bo
osobiście nie przepadam za odżywkami – wolę maski, po nich efekt na włosach da
się zauważyć. A jak się sprawdziła ta garnierowska? Zapraszam do przeczytania
:)
![]() |
foto: internet |
Siła 5 roślin:
- zielona herbata to
znane źródło witalności,
- cytryna o właściwościach nadających blask,
- eukaliptus znany z właściwości odświeżających,
- pokrzywa znana z właściwości ograniczających wydzielanie serum, jako źródło lekkości,
- werbena słynna z właściwości zmiękczających i łagodzących. (za: wizaz.pl)
- cytryna o właściwościach nadających blask,
- eukaliptus znany z właściwości odświeżających,
- pokrzywa znana z właściwości ograniczających wydzielanie serum, jako źródło lekkości,
- werbena słynna z właściwości zmiękczających i łagodzących. (za: wizaz.pl)
Odżywka jest zamknięta w zielonym
opakowaniu, otwieranym zatrzaskiem. Plus jest taki, że nawet pomimo mokrych rąk
można ją otworzyć bez problemu. Opakowanie jest lekko przezroczyste, a więc
widzimy, ile odżywki pozostało w butelce (w mojej, jak widać po fotce z neta, pustki ;)) Konsystencja jest w sam raz – nie jest ani gęsta, ani na tyle
rzadka, by spływać z włosów. I do tego ten piękny, ziołowo – cytrynowo -
pokrzywowy zapach! <3
A efekty? Są! I to jak najlepsze.
Tak jak obiecał producent – nie obciąża włosów, po jej aplikacji są błyszczące,
delikatne, sypkie (ale nie spuszone) i ślicznie pachnące, a zapach utrzymuje
się do następnego dnia. Do tego rozczesują się jak marzenie. Czy są jakoś
specjalnie nawilżone i odżywione? Nawilżone raczej tak, co do odżywienia to nie
jestem do tego aż tak przekonana. To nadal tylko odżywka, nakładana na krótko.
A od odżywki – czegóż chcieć więcej? :)
nie lubilam garniera ale wiesz co namowilas mnie i chyba ja kupie jak bedzie w promocji! goska
OdpowiedzUsuń