Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Żel pod prysznic Yves Rocher Jardins du Monde Huile de Palme d'Asie

Skusiłam się na kolejny żel z tej serii. Czy warto było? Przeczytajcie :) 
Oto buteleczka żelu

Kolor i konsystencja jak na dłoni ;)






































Butelka niewielka, przezroczysta, identyczna jak przy granatowym bracie, jedynie kolorystyka inna. Ta naklejka okazała się mniej wytrzymała od poprzedniej i na brzegach widać już, że zaczyna się odklejać... No i niestety ten sam trudny do otwarcia zatrzask…
Żel ma kremową konsystencję i kolor ecru. Wg producenta zawiera olejek palmowy i świetnie nawilża. Przyjemnie pachnie, ale niestety nie owocowo, co dla mnie jest już małym minusem… :( Poza zapachem przyznam szczerze, że w porównaniu do poprzedniego wypada korzystniej w użyciu. Chociaż zdecydowanie krócej jego woń utrzymuje się na skórze, ale za to żel jest bardziej wydajny, lepiej się pieni. Jeśli chodzi o mycie to oba ładnie oczyszczają skórę. Czy lepiej nawilża? Myślę, że oba żele mają podobne działanie. Jednak nie kupię go ponownie – wolę owocowe zapachy, po których skóra pachnie smakowicie :)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Żel pod prysznic Yves Rocher Jardins du Monde Granat


Dziś chciałabym Wam przedstawić mój ulubiony żel pod prysznic, który dostałam w paczce kosmetycznej na Mikołaja. (sprawdziłam jednak i cena to ok. 10 zł.) Zakochałam się w nim od pierwszego powąchania :D A po pierwszym użyciu stwierdziłam, że długo pobędziemy razem :)

Zacznę od butelki. Płaska, dość wygodna i nieduża, sprawdziła się idealnie w czasie wyjazdu na ferie. Otwarcie niestety sprawia problem. Mokrymi rękami można się z nim dłuuuugo siłować, a przy okazji i paznokcie połamać. Ja wpadłam na pomysł i otwieram tuż przed wejściem do wody, żeby potem nie było problemów.
Żel jest gęsty i wydajny, nie ubywa go dużo po kilkunastu użyciach. Stosuję do na zmianę z jeszcze jednym żelem ale po ok. 3 miesiącach używania sporo go jeszcze zostało. Bardzo ładnie się pieni, łagodnie a zarazem dokładnie myje i nie podrażnia, a skóra po nim jest miękka i gładka. No i najważniejszy plus – cudowny zapach! Dostałam granat, chociaż pewnie przez czerwony kolor się Mikołajowi pomylił z truskawką ;) Ale i tak jestem zachwycona, bo owocowe zapachy to jest to, co tygryski lubią najbardziej! Zapach długo utrzymuje się na skórze – można wąchać i wąchać :)
Czy go jeszcze kupię? Oczywiście! Ale najpierw obwącham wszystkie inne zapachy z tej serii, może jakiś inny mnie zaczaruje na równi z granatem? ;)

czwartek, 21 lutego 2013

Yves Rocher Volume szampon zwiększający objętość

Mój jedyny jak do tej pory szampon z Yves Rocher. Dostała go w prezencie moja mama, a że dzielimy się kosmetykami do włosów, postanowiłam wypróbować i napisać Wam recenzję. 
 (wybaczcie jakość fotki - została zrobiona telefonem bo pożyczyłam aparat i wróci do mnie dopiero po weekendzie)


Co pisze producent? Zaczyna od… opakowania – które jest przeznaczone do recyklingu i biodegradowalne (przypomina mi się reklama z misiem: „powiedziałeś bo Cię walnę?” ;) ). Dbają o środowisko – to na plus. Szampon bez parabenów, a składniki są pochodzenia roślinnego. O, to mi się podoba. Malwa ma zwiększać objętość włosów, a my mamy poczuć różnicę: „włosy są mocniejsze, grubsze, jakby „nadmuchane”, pełne energii”.

Pierwsze wrażenie – pozytywne. Zgrabna butelka, idealna na podróż. Przyjemny zapach, fajna konsystencja. Nie trzeba wylewać pół butelki by umyć włosy. Naprawdę dobrze myje włosy i nie plącze ich. Zwykle po umyciu na noc, następnego dnia wieczorem moim włosom daleko było do świeżości. Tym razem szampon dał radę i włosy mogłam spokojnie umyć kolejnego dnia rano. Minus? Brak efektu objętości. Włosy, chociaż wyglądały na zdrowe i świeże, były przyklapnięte. Gdzie ten efekt „nadmuchania”? Dla pewności umyłam nim włosy 3 razy. Za każdym razem to samo. Spytałam o zdanie mamę – ona również żadnej objętości nie zaobserwowała.

Nie wiem, czy kupiłabym ten szampon. Z jednej strony – fajnie oczyszcza. Z drugiej – włosy mam przyklapnięte. Słyszałam pozytywne opinie o pokrzywowym z tej serii, może to na niego się skuszę? Bo volume swojej roli do końca nie spełnia niestety.